Zielone papryczki na oliwie krótko smażone to fantastyczna przekąska z Półwyspu Iberyjskiego. Pimientos de Padron, bo tak nazywają się te papryczki rosnące w gminie Padron w Hiszpanii. Są bardzo smaczne, łagodne w smaku, choć legenda głosi, że raz na jakiś czas można natrafić na siarczyście ostrą sztukę. Piszę „legenda”, bo ja jadłem te papryczki już wielokrotnie i na żadną ostrą póki co nie natrafiłem. Te maleńkie papryki to obowiązkowa hiszpańska przystawka (tapas), którą można dostać w wielu rejonach Hiszpanii, jest tam naprawdę bardzo popularna. Do ich przyrządzenia potrzeba jedynie oliwy z oliwek i morskiej soli gruboziarnistej. Ale pamiętaj, ogonki muszą pozostać do samego końca.
Zielone papryczki z Padron
Zielone papryczki z Padron smażone na oliwie (hiszpańskie Pimientos de Padrón) to popularna hiszpańska przekąska (tapas), charakteryzująca się łagodnym smakiem (choć sporadycznie może trafić się ostrzejsza sztuka).
Oto szczegóły przepisu:
Składniki:
-
500 g papryczek z Padron (ok. 250 g na osobę)
-
Oliwa z oliwek
-
Sól morska gruboziarnista
Przygotowanie:
-
Suszenie: Papryczki opłucz pod bieżącą wodą i bardzo dokładnie osusz ręcznikami papierowymi. To kluczowy krok, aby zapobiec gwałtownemu pryskaniu oliwy podczas smażenia. Pamiętaj, aby nie odrywać ogonków.
-
Smażenie: Na patelni rozgrzej oliwę (powinna ledwie zakrywać dno). Oliwa musi być gorąca, by papryczki od razu zaczęły się smażyć, ale nie powinna dymić.
-
Technika: Wrzuć papryczki na patelnię i na początku ich nie ruszaj. Po około 1 minucie, gdy spód się zrumieni, obróć je na drugą stronę.
-
Czas: Całe smażenie powinno trwać około 3 minuty. Papryczki powinny być zrumienione, ale nie należy dopuścić, aby wszystkie popękały.
-
Podanie: Gotowe papryczki przełóż do naczynia (można wyłożyć je serwetką, aby odsączyć nadmiar tłuszczu) i obficie posyp gruboziarnistą solą morską.
Sposób jedzenia: Papryczki chwyta się palcami za ogonek i zjada w całości (z wyjątkiem samego ogonka).
Wypróbuj hiszpański przepis na pulpety w sosie pomidorowym tak zwane albondigas. Są pyszne. A jeśli nie pulpety to może chętnie zjesz ryż po majorkańsku dla odważnych.








