Śledzie w oleju to absolutna klasyka naszej kuchni. Bo któż z nas nie lubi śledzika? Jedni wolą właśnie takie śledzie, inni te w śmietanie, jeszcze inni po kaszubsku, w buraczkach. Ile śledzi tyle smaków i tyleż samo przepisów. Uwielbiam śledzie pod każdą postacią, jednak to właśnie te poniżej są jak dla mnie najlepsze na świecie. I często wracam do tego przepisu, bo czasem warto przypomnieć sobie, że kiedyś jadało się jedynie takie zwykłe, nie przekombinowane śledzie.
Śledzie w oleju
Śledzie w oleju to klasyczna polska przystawka. Oto tradycyjny i łatwy przepis:
Składniki
-
250 gramów filetów śledziowych a’la matjas
-
300 ml oleju rzepakowego nierafinowanego (lub innego według uznania)
-
2 średnie cebule
-
kilka kulek ziela angielskiego
-
pieprz (świeżo zmielony)
Sposób przygotowania
-
Moczenie śledzi: Filety śledziowe a’la matjas dobrze wymocz w zimnej wodzie, kilkakrotnie ją zmieniając. Moczenie powinno trwać maksymalnie 30 minut. Ważne: Zawsze spróbuj śledzia przed moczeniem; jeśli nie jest zbyt słony, możesz ten krok pominąć.
-
Przygotowanie cebuli: W czasie moczenia śledzi, pokrój dwie średnie cebule w piórka.
-
Krojenie śledzi: Śledzie pokrój w około 3 cm kawałki lub w takie, jakie lubisz.
-
Układanie warstw: W słoiku lub innym naczyniu zacznij układać warstwy:
-
Warstwa śledzi.
-
Obficie posyp świeżo zmielonym pieprzem.
-
Warstwa cebuli.
-
Pomiędzy wybranymi warstwami umieść 1 ziarnko ziela angielskiego (czyli nie przy każdej warstwie, ale co kilka, lub równomiernie rozprowadź).
-
-
Zalewanie olejem: Układaj kolejne warstwy, aż do wyczerpania składników. Na koniec ułóż warstwę z cebuli. Całość zalej olejem rzepakowym nierafinowanym (lub innym) tak, aby przykrył całą zawartość.
-
Odpoczynek: Zamknij szczelnie słoik i wstaw go do lodówki na noc, aby śledzie się „przegryzły”.
Śledzie w oleju najlepsze są do jedzenia na drugi dzień.
Wypróbuj również przepis na śledzie z kaparami na ostro.






