Praga na weekend to doskonały pomysł, bo to miasto to prawdziwy raj dla smakoszy. Oczywiście wegetarianie i sałatkożercy winni raczej wybrać inny adres, bowiem czeska kuchnia do lekkostrawnych i jarskich nie należy. Smaku za to w niej pełno, a i do każdego dania spory wybór piw się znajdzie. Praga na weekend gwarantuje dużo dobrego jedzenia, dużo smaku i bardzo dużo dobrego piwa. Z mojej relacji dowiecie się, gdzie warto zjeść i wypić, by z weekendu w Pradze wrócić ukontentowanymi. A przy okazji całkiem sporo zwiedzić, bo w stolicy Czechii naprawdę jest co zobaczyć.
PRAGA NA WEEKEND
Ostatni raz w Pradze byłem kilkanaście lat temu, a wizyta ta pozostawiła u mnie bardzo dobre wrażenie. Trochę zazdrośnie patrzyłem wtedy na stolicę Czech, bo nie widziałem specjalnie różnicy pomiędzy jej atrakcjami, a atrakcjami „mojego” Krakowa, do którego takie tłumy wtedy jeszcze nie ściągały.
Po latach ponownie zawitałem do Pragi. I teraz zazdrości o Kraków już nie ma, bo to teraz już zupełnie inny poziom. Miasto rozkwita. Wspaniale funkcjonuje komunikacja (kto uważa, że Kraków ma dobrą to powiadam, że padł ofiarą szumu informacyjnego wydawanego z siebie przez krakowski Magistrat). Świetnie funkcjonują lokalne mikrobrowary, które warzą piwowarzy, a nie produkują masowi producenci. Praskie gospody wciąż serwują tradycyjne, czeskie dania, które cały czas trzymają poziom.
ZALEW TURYSTÓW PROBLEMEM PRAGI
Nawet pomimo zalewu turystów Praga trzyma się dzielnie. Jasne, na Moście Karola, na Hradczanach, czy w ścisłym centrum króluje „chińszczyzna” – ot syndrom turystyki naszych czasów. Aby przejść przez most trzeba się przeciskać w tłumie. Wystarczy jednak odejść kawałek od centrum miasta, by przekonać się, że żyje się w Pradze spokojnie. Że wszystko w tym mieście jest poukładane i działa, jak należy. Nie dziwię się, że sporo, ba, że coraz więcej osób ulega urokowi tego miasta i jego atmosferze.
Bo miasta tworzą ludzie. A Czesi są naprawdę OK. A Kraków? No cóż, pomimo jego rozbudowy zrobił się bardzo, ale to bardzo zaściankowy. Udać się na krakowski rynek, czy udać się na Kazimierz? Szczerze? Wolę lecieć na weekend do Pragi, to zaledwie 40 minut samolotem.
Zajrzyj również na jarmark wielkanocny w Wiedniu. Jest pięknie!















































































































