Łosoś wędzony z figami i oliwą podany to banalne, aczkolwiek niezwykłe smaczne połączenie. To idealna przystawka, w której słoność łososia kompensowana jest słodyczą fig. Aby tak się stało potrzeba jednak fig bardzo dojrzałych, niezwykle smacznych, słodkich. Wiem, że niełatwo o takie u nas, ale kiedy jak nie we wrześniu próbować takowych szukać. Parę dodatków genialnie podkreśla klasę tej pysznej przystawki. Gorąco zachęcam, bo naprawdę warto.
Łosoś wędzony z figami podany
Składniki:
-
Łosoś wędzony na zimno: ok. 80 g (najlepiej dobrej jakości plasterki)
-
Figi: 3-4 sztuki (muszą być bardzo dojrzałe i słodkie)
-
Sos musztardowo-koperkowy: można użyć gotowego (np. z IKEA) lub dobrej jakości rzemieślniczej musztardy
-
Oliwa z oliwek: typu extra vergine
-
Cytryna: do skropienia
-
Świeży koperek: do dekoracji
Przygotowanie:
-
Łosoś: Na talerzu rozłóż plasterki wędzonego łososia.
-
Sos: Na rybę nałóż niewielką ilość sosu musztardowo-koperkowego lub dobrej musztardy (według uznania).
-
Figi: Dojrzałe figi rozerwij dłońmi na cztery części (tak, aby „otworzyły się” i pokazały środek) i ułóż je na plastrach łososia.
-
Wykończenie: Całość skrop świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny oraz – dość obficie – oliwą z oliwek extra vergine.
-
Dekoracja: Na koniec posyp danie świeżym koperkiem.
To prosta przystawka, która opiera się na kontraście słonego smaku ryby i słodyczy dojrzałych owoców. Łosoś wędzony z figami najlepiej smakuje we wrześniu, kiedy figi są w pełni sezonu.
Wypróbuj przepis na bruschetta z pomidorami według almanach kuchni włoskiej.








